Mogliśmy się wczoraj przekonać z żoną i z córcią o tym, że służbie zdrowia pacjent jest kompletnie niepotrzebny. Poczuliśmy, że nic tak nie psuje człowieka jak system, w który człowiek wchodzi. Tylko młodzi ludzie, jeszcze nie zepsuci są w stanie zainteresować się człowiekiem, pacjentem. Ma się wtedy wrażenie jakby znajdowało się perłę w kupie g... Bo jak nazwać cztery panie w rejestracji, którym nasza obecność najwyraźniej nie przeszkadza w prowadzeniu dialogu ponad naszymi głowami, lekarza, który traktuje nas jak powietrze, czy panią na izbie przyjęć, która nawet nie podniosła głowy, by podać nam informację - rysując bez krępacji kolorowe kwiatki!!!??? Dwóch Panów Ratownik i Lekarz zareagowali jak ludzie pracujący z powołania dla ratowania zdrowia i życia. Daj im Boże zdrowie, a reszcie cóż - oby musieli skorzystać choć raz z tak działającej służby zdrowia.
By zbadać przyczynę zdenerwowania i zacietrzewienia niepisowskiej części rodziny i znajomych zmusiłem się wczoraj by obejrzeć "Fakty" i... - łał, nie dziwię się im... Sposób podania "faktów " w "Faktach" jest tak motywujący do krytyki rządzących, że nie dziwota, że ludziska się wkurzają. Natomiast, gdy kiedyś tam oglądałem "Wiadomości", to nie mogłem nie stwierdzić, że rozmijają się one z "Faktami". Gdzie jest prawda? Chyba nikogo to nie obchodzi, byleby oglądający Fakty twierdzili, że obecna władza musi jak najszybciej odejść, a widzowie Wiadomości uważali, że poprzednia ekipa nie może wrócić. Widzowie Faktów mają być wkurzeni, a Wiadomości spokojni. Muszę jednak stwierdzić, że sposób podania wiadomości w Faktach mnie poirytował, natomiast faktów w Wiadomościach mnie rozbawił - skutek, ani jednym, ani drugim nie da się zaufać...
Komentarze
Prześlij komentarz